Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

:thumbsup:
 

flashback

Thu Sep 10, 2009, 11:48 AM
"Jesteśmy - jacy jesteśmy
Byliśmy - jacyśmy byli
Tę prawdę o sobie unieśmy
W tej krótkiej, danej nam chwili.
Będziemy - jacy zechcemy
Byle wiedzieć nam - czego chcieć,
Lecz - nie wiemy - czego nie wiemy,
Więc nie mamy - co chcemy mieć.
Mogliśmy, czego nie wolno,
Co wolno - nie chcemy móc.
Wolimy niewolę niż wolność,
W której nie ma o co łbem tłuc.
Więc będziemy - jacyśmy byli,
Więc jesteśmy - a jakby nas brak
W tej krótkiej danej nam chwili,
Której jutro nie będzie i tak..."
J.K

my wciaz tacy sami

  • Mood: Neutral

Skad pogode wziasc ducha?

Fri May 15, 2009, 1:45 AM
Nie pożywa, jak chciałby, nawet człek poczciwy:
Nie poziera na krówki swoje ni gąsięta,
Nie rad słonku, że świeci, miesiącowi krzywy,
Ledwie czoło wygładzi w Betlejemskie święta.
Gorzko miód mu smakuje, gorzko słowa w uściech
Nie pospiewa przy lutni, chyba gorzkie żale.
Ni mu szukać się zachce radości w rozpuście,
Żonka milczy i drobiazg nie świergoli wcale.

Skąd pogodę wziąć ducha?
Skrzynie puste, sień głucha,
Cnoty grosza nie rodzą,
Jeszcze w spaniu przeszkodzą.
Świat każdego pobodzie,
Kto z poduszką w niezgodzie.

Niecnotliwie, a syto pożywać też sztuka,
Mało znać Makiawela, wiedzieć co się dzieje.
Niepoczciwa u ludzi kosztuje nauka -
Szyja zmięknie w terminie, a dusza stwardnieje.
Skryją szlachetne serce pozłacane blaszki,
Nos się z wiatrem znać będzie, jak kurek na dachu.
Zamiast szczerych przyjaciół - śliskie złodziejaszki,
Za prawdziwe kochanie - uległość ze strachu.

Skąd pogodę wziąć ducha?
Ludzka zawiść - nie mucha,
Ni wywczasem jest władza,
Jeszcze w spaniu przeszkadza.
Świat takiego pobodzie,
Kto z poduszką w niezgodzie.

Przecz narzekać, że Stwórca człeczych krzywd nie płaci?
Bóg nie szlachcic pijany, co złociszem błyska.
Nie jest cnotą ni hańbą wstyd z podartych gaci,
Ani ból - zasługa, ani świat - kołyska.
Sprawiedliwość niebieska od królewskiej inna:
To cierpieniem nagrodzi, to bogactwem stoczy.
Opatrzności wyroki, jak po deszczu - rynna:
Kto jeno w niebo patrzy - tego i zamoczy.

Szczęście - oka jest mgnienie,
Człowiek - mądre cierpienie;
Dobry sen sobie mości,
Kto nie kocha się w złości,
A i żyć będzie słodziej,
Kto z poduszką jest w zgodzie.

Szczęście - oka jest mgnienie,
Człowiek - mądre cierpienie;
Dobry sen sobie mości,
Kto nie kocha się w złości,
A i żyć będzie słodziej,
Kto z poduszką jest w zgodzie.


J.Kaczmarski "Pana Rejowe Gadanie"

  • Mood: Optimism

Ksiezniczka i Pirat

Wed Feb 11, 2009, 4:53 AM
Pirat z soli i goryczy
W sieci świata się szamocze
Gwiazdy drżą Księżniczce w oczach
W pustym zamku sowa krzyczy.
On zza mórz przyzywa burze
By mu szlak kreśliły w toni,
Ona wdycha z linii dłoni
Bukiet tęsknot i odurzeń.

Z niewiadomych oddali
Płynie fala ku fali
Czy ją spotka, czy minie
W ciemnych wirów gęstwinie.

Sztorm go rzuca na wybrzeże
Gdzie Księżniczki stoi zamek
Ona mu otwiera bramę
Pirat ją w ramiona bierze
Tętnią ściany i sklepienia
Cieni szeptem i oddechem
Jego serce - suchy wiecheć,
Lecz jej serce jest z płomienia.

Fala z falą się zderza
Poszukując przymierza
Czy je znajdą - splątane
Czy rozprysną się w pianę?

On ją trzyma - ona krzyczy
Ona krzyczy, kielich strąca
Tak się miesza w nich bez końca
Trunek tęsknot i goryczy
Usypiają o poranku
Oślepieni swym olśnieniem
Ścichły echa, zgasły cienie
Milczy sowa w pustym zamku

Fala wtapia się w falę
I zapada w oddalę
Czy wśród burz i kipieli
Nic ich już nie oddzieli?

On odpływa odurzony
Zdobyć dla niej złote grody
Bierze w drogę tęsknot słodycz
Jej czekanie smak ma słony
Czy on świat zdobędzie dla niej
I Księżniczka z nim odpłynie?
Czy on wróci i zostanie,
Czy za widnokręgiem zginie?

Płyną fale przed siebie
I znikają w oddali
Nie pytajcie się fali
O to, czego nikt nie wie.

J.Kaczmarski

  • Mood: Neutral

to nie zawsze jest tak

Sat Jan 17, 2009, 2:36 PM
W macu było jak było
jakoś przeszło
ja ponarzekałem na maca i wzajemnie
a suma sumarum smutno było odchodzić
jakby nie było mimo wszystko dzieki tej pracy mogę opłacic kolejny semestr szkoły
co dalej bedzie pożyjemy zobaczymy.
Doszedłem do wniosku, że te długie wakacje po maturze są jak ostatnia pocztówka z dzeciństwa. Potem to juz gorzej, szczegolnie gdy trzeba pracowac zaeby na tego a tego była odłożna taka a taka kwota bo musi byc i już i nikt nie bedzie dyskutował. To przedsmak tego co bedzie kiedys, bo bedzie trzeba opłacic rachunki, czynsz etc. etc.
Ciężka sprawa, szczególnie gdy chciało by się jeszcze pozostac chociaz pare dni dzieckiem.

  • Mood: Neutral

Kuwa

Sat Sep 6, 2008, 3:53 PM


  • Mood: Neutral

Journal History

Site Map